• header
  • header

Uwaga! To jest archiwalna kopia serwisu OKiS | Przejdź do aktualnej wersji -> www.okis.pl

Wiersze z pocztówek

« powrót

ODRA 4/2015 - wiersze wybrane w kwietniu

Dodano: 17.04.2015 11:38

Radosław Jurczak, Łukasz Pawłowski

 

 

 

 

Radosław Jurczak

 

 

Głupi wiersz do tańczenia

 

(nie ma manichejczyków bo są firewalle

nie ma drgań ośrodka bo gnothi seauton

a wewnątrz nie ma frazy jest stukot algorytmy

jest flow i flow zostaje a potem są języki

a potem się zamieniam w bardzo krótkie zdanie

a potem się zamieniam w bardzo wielki piksel

i nie ma manichejczyków bo są firewalle

i nie ma chiński pokój bo gnothi seauton

a wewnątrz nie ma rytmu jest mechaniczny akcent

więc let’s manicheizm bo nie ma już poezji

a tu i ówdzie pokój ludziom wolnej woli

a można jeszcze tańczyć bo zawsze można tańczyć

nie ma manichejczyków bo są firewalle)

 

 

 

 

 

Nowa teoria widzenia

 

1

Stronami bywa jeszcze wiele

ptastwa rozmaitego I one ptaki (ptacy ptakowie)

siadają na liniach drutu Tak szereg jest nieskończony

 

2

Zdjąć skórę z miejsca i starannie zwinąć

patrzeć jak zanika A kiedyś takie miejsce

w którym są wszystkie inne zwinięte starannie

 

3

Także miejsce w którym od dwóch tysięcy lat

sadzę tę samą roślinę żeby zasłaniała linie drutu

Jest to rodzaj wielkiego dotykowego ekranu Pulsuje

 

 

 

 

 

 

#Hume

 

Jestem tysiącem dotykowych ekranów

niektóre z tych ekranów nauczyły się już aportować

 

 

 

 

 

Europa

 

Bywa się czasem linią zmiany daty

podejrzaną ideą na senegalskich serwerach

rybą wyciągniętą z powietrza ot tak

bywa się Bywa się ręką okiem się nie bywa

okiem bywa kto inny zawsze bywa kto inny

Czymś się bywa w ogrodach w miastach i na łączach

na ulicach na placach (na Campo di Fiori)

Bywa się starym Grekiem który nie jest Sokratesem

bo ma inne zajęcia na przykład wyjść na ulicę

Bywa się pamięcią najchętniej zewnętrzną

pamięć doskonała: mały czarny pendrive

najprostszy dajmonion mówi zero jeden

Bywa się tym momentem kiedy umiera techno

i jest coś co zostaje uderza uderza uderza

i to nie jest muzyką bo jest kontynentem

Bywa się czasem linią zmiany daty

podejrzaną ideą na senegalskich serwerach

rybą wyciągniętą z powietrza ot tak Europo dławienie

się czymś

 

 

 

#Darwin

 

Wczoraj uwierzyłem w dobór naturalny

w nocy długo patrzyłem przed siebie oczami powietrza

myślałem dłonią powietrza patrzyłem przez palce dłoni

Widziałem DNA w kolorze powidoku

Dwie symetryczne nici one nie były powietrza

(nigdy nie wyszliśmy poza symulakrum

w przegrywarce gatunków w srebrzystych kulach głów)

 

 

 

 

 

 

Handmade (1)

według XIV-wiecznej japońskiej poezji śmierci

 

Pszczoły wyginęły Z białej tektury

robimy kwiaty wieszamy na gałęziach

bo coś powinno przemijać Wzrastać

 

 

 

 

 

Nigdy nie jechałem

 

do Bangladeszu nie widziałem jak słońce zamyka na zatrzask

całe miasta puste jak miski ryżu Miasta kończą się jak muszle

echem (a ogromne jest słońce) Nigdy nie jechałem

do Bangladeszu nawet światłowodem (a pełne są dłonie błędów zapisu)

nie jechało do Bangladeszu nic oprócz słońca (a ogromne jest słońce) Jestem

dwoma brzegami one się nie łączą W Bangladeszu stragan

bardzo wiele drobnych połyskliwych ryb (a pełne są dłonie błędów zapisu)

Nigdy nie jechałem do Bangladeszu Co noc taki sam sen jest

pusto próbuję wyjąć słońce (a ogromne jest słońce) targ

rybny w Bangladeszu jak bardzo wiele dłoni jedna klawiatura

Być może nigdzie już nie ma żadnych klawiatur (a pełne są dłonie błędów zapisu)

 

stretto

(nigdy nie jechałeś zamiast mnie do Bangladeszu

a ogromne jest słońce i pełne są dłonie błędów zapisu

i czegoś jeszcze nie stwarzasz)

 

 

 

 

 

 

 

 

Handmade (2)

 

Dłonie wyginęły

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Łukasz Pawłowski

 

 

 

 

BOX OFFICE

 

Pan dostrzegł me troski

wysłuchał me żale

nagrane na automatyczną modlitwiarkę i

ruszył za mną jak cień

przez świat przez mrok przez Ciebie   

                  

pukaliśmy do wszystkich drzwi

zaglądaliśmy w okna

tłumaczyliśmy się policji

nie mnie zgarnęli bo

Pan był ze mną

 

pędziliśmy przez noc

skakaliśmy po dachach

wzniecając zdziwienie zazdrość

szukając Cię wzdłuż wszerz

głęboko w pamięci

 

teraz obaj siedzimy

ja przy grobie

On w Batmobilu

mówi że trzeba nam jechać

że resztę opowiem Ci potem

 

 

PODWÓRKO  CZYLI  THIS IS SPARTA

 

Odnaleziono szkielet:  kobiecy, niepełny.

Jak urwane wspomnienie ze szkolnej wycieczki.

Ten kawałek dalej to już szkielet męski.

Z drobnym przedramieniem w zaciśniętej pięści.

Dziś się nie dowiemy. Wyrwał, czy wyprosił.

 

Tak czy siak trzeba będzie samemu się wspinać.

Na najwyższą skarpę.

 

 

 

BYĆ   ( remanent )

 

ja jestem             

ty jesteś                        

on jest

ona jest                             

ono jest                   

my jesteśmy

wy jesteście

oni są

 

kimkolwiek

są oni

wszyscy w komplecie

 

 

 

 

BRUTALNE ZDJĘCIE NA OKŁADKĘ FAKTU

 

czarne nie

i jeszcze raz nie

 

żółte i białe

 

nie patrzeć

nie patrzeć

spróbować nie patrzeć

 

co zrobić kiedy oczy same

w dół wędrują uciekają

spuszczają się po

nieistniejącym pleksiglasie

koniecznej w takich wypadkach

kulożygoodpornej

rozmównicy

prosto w przepaść

 

żółtych skarpet

w białych mokasynach

pod spranym niebem

jeansów

 

 

 

TEST

 

 

Są 4 możliwości :                  Głosujemy kupując :

 

 

a) kochać i być kochanym           a) kwiaty i prezerwatywy

 

b) kochać i nie być kochanym       b) tylko kwiaty

 

c) nie kochać i być kochanym       c) tylko prezerwatywy

 

d) nie kochać i nie być kochanym   d) wódkę

 

 

 

 

WIECZÓR POEZJI KTÓRY SIĘ NIE ODBĘDZIE

 

kiedy żądasz poezji

jesteś jak call girl pragnąca

być zerżniętą tu i teraz

za fatygę za darmo

 

kiedy żądasz poezji

jestem jak alfons który

tę dziewczynę przez ciężki los

rymów i rytmów prowadzi

 

wśród rymujących się

kolan piersi ust pośladków

jesteśmy niezmiernie samotni

gdy poezji żądasz