• header
  • header

Uwaga! To jest archiwalna kopia serwisu OKiS | Przejdź do aktualnej wersji -> www.okis.pl

2015

Metafory realności 2014

Na ekspozycji swoje prace zaprezentują artyści z Okręgu Dolnośląskiego Związku Polskich Artystów Fotografików.

Zapraszamy 22 stycznia 2015 r. o godz. 17.00 do Dolnośląskiego Centrum Fotografii „Domek Romański” na wernisaż wystawy Metafory realności 2014.

W wystawie wezmą udział:

Ewa Andrzejewska, Jan Bortkiewicz, Jacek Braun, Czesław Chwiszczuk, Zdzisław Dados, Sławoj Dubiel, Andrzej Dudek-Dürer, Alek Figura, Tomasz Fronckiewicz, Barbara Górniak, Waldemar Grzelak, Zenon Harasym, Roman Hlawacz, Janina Hobgarska, Zdzisław Holuka, Daria Ilow, Paweł Janczaruk, Piotr Komorowski, Ryszard Kopczyński, Krzysztof Kowalski, Krzysztof Kuczyński, Stanisław Kulawiak, Jacek Lalak, Magdalena Lasota, Adam Lesisz, Jarosław Majcher, Ewa Martyniszyn, Marek Maruszak, Janusz Moniatowicz, Janusz Musiał, Piotr Maciej Nowak, Wacław Ropiecki, Andrzej Rutyna, Krzysztof Saj, Alina Ścibor, Dorota Sitnik, Maciej Stawiński, Joanna Stoga, Rafał Warzecha, Jerzy Wiklend, Iwona Wojtycza-Fronckiewicz, Wojciech Zawadzki, Waldemar Zieliński.

Tytuł wystawy jest pojęciem szerokim, a w przedstawionych pracach twórcy posługujący się obrazem fotograficznym określają w różnorodnych kontekstach i znaczeniach swoje relacje z otaczającą ich rzeczywistością.

Prace prezentowane na przygotowanej przez Stanisława Kulawiaka wystawie Okręgu Dolnośląskiego ZPAF pt. „Metafory realności” można, pod względem formalnym oraz w oparciu o jej tytuł, podzielić na dwie grupy. W pierwszej znalazłyby się fotografie, które akcentują różnicę świat–obraz i w niej zawierają intencję metaforyczną. Do grupy drugiej można by przypisać te fotografie, w których napięcie przebiega wewnątrz jednego bądź między kilkoma obrazami oraz pomiędzy elementami zestawionymi ze sobą działaniem autora, za pomocą np. fotomontażu czy zmodyfikowanej kolorystyki.

Czy obrazowanie jest kwestią prywatną? Czy można mówić o subiektywnym geście artysty w sytuacji, kiedy fotografia kształtowana jest przez nasze myślenie, a ona zwrotnie rozwija język metaforyczny? Czy metafory realności podatne są na deformacje? Na ile służyć mogą ideologiom? W obrębie jakich ram można je negocjować i czy zdajemy sobie sprawę z ograniczeń fotografii? Czy fotografia potrafi powiedzieć „nie”?

Mateusz Palka – fragment tekstu z katalogu wystawy.

Kurator - Stanisław Kulawiak

Wystawę można będzie oglądać do 21 lutego 2015

Ekspozycji towarzyszyć będzie katolog.

Organizatorzy:

Dolnośląskie Centrum Fotografii "Domek Romański" - Galeria Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu

Związek Polskich Artystów Fotografików - Okręg Dolnośląski


Patronat medialny:


Mecenat:

Marszałek Województwa Dolnośląskiego

Projekt dofinansowany przez miasto Wrocław


Magdalenia Wdowicz-Wierzbowska

Wystawa CZTERY LATA, TRZY MIESIĄCE, SZEŚĆ DNI

 

 

W czwartek 26 lutego 2015 r. o godz. 17.00 zapraszamy na wernisaż wystawy Magdaleny Wdowicz-Wierzbowskiej „Cztery lata, trzy miesiące, sześć dni”.  Dokładnie tyle czasu minie od śmierci Taty autorki w dniu wernisażu. To właśnie On jest bohaterem tej wystawy, a także swojego rodzaju oswajanie śmierci, żałoba, ból po stracie bliskiej osoby i pamięć o tych, którzy odeszli.

 Artystka zaprezentuje prace z trzech cykli: Tata, Po prostu męża mi brakuje. Spotkania z wdowami oraz Tata (2015). Pierwszy z nich to osobisty zapis ulotnych chwil, które Magdalena Wdowicz-Wierzbowska spędziła ze śmiertelnie chorym ojcem, w ostatnich miesiącach Jego życia. Przez pół roku prawie codziennie spotykała się z Tatą, rozmawiała i fotografowała. Tak jakby poprzez zdjęcia chciała zatrzymać czas, ocalić od zapomnienia… Cykl drugi to portrety kobiet, które próbują na nowo się odnaleźć po stracie męża. Rozpoczyna go fotografia mamy artystki.  Jak pisze fotografka: Pozwalałam bohaterkom mówić i słuchałam. Robiłam zdjęcia. Nie zadawałam zbyt wielu pytań. Niektóre mówiły o mężach dużo, inne wcale. Okazało się, że dużo ważniejsze od zdjęć są same spotkania i rozmowy. Czasami słowa, a często cisza, były tak istotne, że czas na fotografowanie się kurczył. Ale to nie szkodzi jestem wdzięczna wszystkim moim paniom, że zgodziły się ze mną spotkać i podzieliły się swoimi wspomnieniami, myślami, nieraz snami.

Cykl Tata (2015) to po raz pierwszy pokazywane zdjęcia, które również powstały podczas choroby, jednak ich wydźwięk jest zdecydowanie bardziej pogodny. Jak pisze autorka: Stworzyłam coś, co jest dla mnie połączeniem albumu rodzinnego i pamiętnika bez słów. O człowieku, któremu tyle zawdzięczam. Życie.

Wystawa z jednej strony jest niezwykle osobista, ale jest opowiedziana w taki sposób, że nabiera charakteru uniwersalnego. Doskonale oddaje emocje kogoś, kto musi zmierzyć się ze śmiertelną chorobą najbliższej osoby, później ze śmiercią, by w końcu nauczyć się żyć najpierw z poczuciem pustki, później nieobecności. Ostatnim etapem jest pogodzenie się z odejściem i szukanie w pamięci tych dobrych i radosnych chwil. Właśnie na tym etapie jest Magdalena Wdowicz-Wierzbowska.

 

Magdalena Wdowicz-Wierzbowska (ur. 1979) – mieszka i pracuje w Warszawie. Architekt i fotograf niezależny, od 2012 r. członek ZPAF. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2013 r.) oraz m.st. Warszawy (2015 r.). Brała udział w kilkunastu wystawach. Realizuje własne projekty fotograficzne. Z potrzeby serca zajmuje się portretem i dokumentem, a dla czystej przyjemności robi zdjęcia streetowe i lepi z gliny. W 2013 r. wydała swoją pierwszą książkę fotograficzną „Po prostu męża mi brakuje. Spotkania z wdowami”. Miłośniczka jogi i literatury faktu.

 

Wystawę można będzie oglądać do 28 marca 2015.


Magdalena Wdowicz-Wierzbowska o poszczególnych cyklach:


TATA

O raku dowiedzieliśmy się w czerwcu, w dzień 67. urodzin Taty. Były łzy i strach, ale nie przyjęliśmy tej wiadomości jak jednoznacznego wyroku. Nikt z bliskich wcześniej tego nie doświadczył, więc nie wiedzieliśmy co, tak konkretnie, nas czeka. Dowiedzieliśmy się niebawem: guz okazał się nieoperacyjny. Zostały dwa wyjścia - naświetlanie i chemia. Lekarze sami z siebie nie mówili o rokowaniach, a nikt z nas nie miał odwagi zapytać. Pozostało czekać, tak naprawdę nie wiadomo na co.
Zaczęłam Tatę fotografować, żeby jakoś poradzić sobie z tą sytuacją. Jeździłam do Niego prawie codziennie i urządzaliśmy sobie nasze sesje. Od pewnego momentu, na zakończenie każdego ze spotkań, robiliśmy sobie wspólne zdjęcie. Było to przypieczętowanie faktu, że jest to nasz czas, tylko nasz.

Tata umarł 20 listopada, nad ranem. Była sobota. Mroźna, ale słoneczna.


PO PROSTU MĘŻA MI BRAKUJE. SPOTKANIA Z WDOWAMI

Zaczęło się od mojej mamy. Nie myślałam wtedy, że takich spotkań będzie więcej, zależało mi po prostu na tym, żeby po śmierci taty otoczyć ją większym zainteresowaniem. Wydawało mi się to naturalne i „sprawiedliwe”. Została sama, nagle bez wszystkich obowiązków osoby opiekującej się kimś chorym, miała czas.

Po paru miesiącach natknęłam się na panią Walerkę i wtedy zrozumiałam, że chcę poznać takich kobiet więcej.

 

TATA (2015)

Czas choroby miał też jasne momenty. Kiedy Tata się śmiał albo wygłupiał, przez krótką chwilę o TYM zapominaliśmy. Ale TO dość szybko o sobie przypominało, z czasem coraz częściej i intensywniej. Aż w końcu już zupełnie zabrało uśmiech. Teraz, kiedy po kilku latach, już spokojnie oglądam te wszystkie Taty zdjęcia, widzę to wyraźnie - to, co było dla Niego tak charakterystyczne, stopniowo zanikało. Wymagało coraz więcej wysiłku, było coraz słabsze i bledsze, aż pewnego dnia, jeszcze przed Tatą, umarło.

Gdy myślę o Tacie, to widzę Go takiego, jaki był wcześniej, przed chorobą, ale też wtedy, kiedy byłam dzieckiem. I takim Go zapamiętam.

 

Mariusz Szczygieł pisze o cyklu "PO PROSZTU MĘŻA MI BRAKUJE. SPOTKANIA Z WDOWAMI"*

Każdy z nas chciałby spytać różne osoby "jak to jest, kiedy...". Nie zawsze wypada, nie zawsze mamy odwagę. Nie jesteśmy pewni, czy swoją ciekawością nie sprawimy komuś przykrości. Magdalena Wdowicz-Wierzbowska pyta za nas. Wdowy w różnym wieku. Do tego je fotografuje. Jej zdjęcia i teksty - moim zdaniem - wspaniale oddały pustkę i samotność. To są fotografie nieobecności.
Mam wrażenie, że praca artystki jest oswajaniem lęku przed utratą męża. Każda kobieta (to moja teoria), która dołącza po ślubie do swojego nazwiska nazwisko męża, chce coś specjalnie zamanifestować: przynależność. Kiedy oglądam te zdjęcia, mam wrażenie, że Magdalena Wdowicz bardzo się  boi nie przynależeć. Z własnych obsesji wyrasta najwspanialsza sztuka.

*Ze wstępu do książki “Po prostu męża mi brakuje. Spotkania z wdowami”, wyd. 2013

 


Organizator: Patroni medialni:

Dolnośląskie Centrum Fotografii "Domek Romański"

Galeria Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu

    

 

Mecenat: Marszałek Województwa Dolnośląskiego


Wystawa Krzysztofa Millera Niedecydujący moment

Wernisaż, z udziałem fotoreportera, odbył się 2 kwietnia.

Ekspozycja to swoiste podsumowanie dorobku fotoreportera, który od 1989 roku związany jest zawodowo z „Gazetą Wyborczą". Wystawa składa się z czterech części: pierwsza to fotografie prasowe z okresu transformacji (przełom lat 80. i 90. XX w.); druga to zapis twardej socjologii i wojny – wielkoformatowe fotografie, częściowo wydrukowane na płótnach przypominających sztandary lub chorągwie; trzecia ukazuje codzienność różnych grup społecznych; ostatnia część to to fragment pracy licencjackiej Krzysztofa Millera, w której część teoretyczna łączy się z kolażem i fotografiami z jego wypraw.

Cartier Bresson uważał, że w fotografii najważniejszy jest decydujący moment. Ten, w którym naciskamy spust migawki w aparacie fotograficznym. Tylko że wtedy, gdy Krzysztof Miller naciskał spust migawki, żaden moment nie był decydujący. Bo czy umierające z głodu dzieci z plemienia Hutu, w kongijskiej dżungli to jest decydujący moment? Czy pijany rowerzysta na szosie Warszawa-Siedlce to decydujący moment? Czy rosyjski żołnierz na bojowym transporterze plujący szampanem (oblewający zwycięstwo) przed pałacem czeczeńskiego prezydenta Dudajewa to decydujący moment?

To są nie-decydujące momenty, ale wydarzyły się naprawdę, a Krzysztof Miller tam był i je sfotografował. Właśnie w tych niedecydujących o niczym momentach, które nigdy nie powinny się zdarzyć. Ale się zdarzyły. Niczego nie zmieniły, o niczym nie zdecydowały. Umierające z głodu chucherka Hutu nie przytyły. Pijany rowerzysta pojechał ruchliwą szosą dalej. A rosyjscy żołnierze nie zatrzymali się na ofensywie przed pałacem prezydenta Dudajewa.

Krzysztof Miller Cartier Bressonem nie jest i być nim nie chce. Jego fotografia jest bez wielkiej filozofii.  Kim jest Miller tego do końca nie wiadomo. Czym są jego fotografie, też nie. Można się spierać - świadectwem, ilustracją, dokumentem. Pewnie wszystkim po trochu. Ale kto to wie? Po wystawie każdy znajdzie swój osąd.

Krzysztof Miller urodził się w 1962 roku. Jest szesnastokrotnym mistrzem Polski w skokach do wody z trampoliny i wieży. Od 1989 roku fotoreporter „Gazety Wyborczej”. W ciągu ostatnich 25 lat fotografował niemal wszystkie konflikty zbrojne na świecie oraz wydarzenia historyczne. W 2000 roku był jurorem konkursu World Press Photo. Autor książki „13 wojen i jedna. Prawdziwa historia reportera wojennego”.

Wystawę można będzie oglądać do 25 kwietnia 2015.

Kurator – Marek Szyryk.         

Organizatorzy:

Dolnośląskie Centrum Fotografii "Domek Romański"

Galeria Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu

 

 

 

 

 

Patroni medialni:     Sponsor: Mecenat:

 

 

 

 

 

 

 

Marszałek Województwa Dolnośląskiego



MUYU - wystawa Mumu Wang

Wystawa dyplomowa MUYU podsumowuje edukację artystyczną we Wrocławiu chińskiej artystki Mumu Wang. Studentka Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta zaprezentuje grafiki, szkło artystyczne i fotografie.

 

Twórczość Mumu Wang jest nierozerwalnie związana z kulturą jej rodzimego kraju. Motywem przewodnim prac są dwa symbole drewno i ryby. W tradycyjnej kulturze chińskiej są one symbolami odnoszącymi się do statusu społecznego kobiet i ludzi w ogóle. Woda (ryby) ma tu symbolizować sferę emocjonalną, natomiast drewno stronę praktyczną. W sztuce chińskiej drewno to także dążenie do ideału. Mumu Wang bada relację między kobietą a reprezentującymi ją tradycyjnie symbolami. Łączy przeciwstawne sobie żywioły i zadaje pytanie o zmiany następujące w życiu nie tylko kobiet, ale ludzi w ogóle i ich wpływ na „naturę” ludzką.

Mumu Wang, ur. 1989 r. w Changchun w Chinach. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Tiencin w Chinach (2012 r.) oraz wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu (2015 r.). Laureatka trzeciej nagrody na wystawie XUYUAN w Pekinie (2014 r.). Stypendystka (2009-2011) oraz laureatka drugiej nagrody za wystawę dyplomową na Akademii Sztuk Pięknych w Tiencin (2012 r.). Brała udział m.in. w Biennale Grafiki Studenckiej w Poznaniu (2015 r.).


Wernisaż: 7 maja (czwartek) godz.17.00

Wystawa czynna do 23 maja 2015.

 

Organizatorzy:

Patroni medialni:

Dolnośląskie Centrum Fotografii „Domek Romański”       Akademia Sztuk Pięknych

Galeria Ośrodka Kultury i Sztuki  we Wrocławiu               im. Eugeniusza Gepperta

                            

                               

 

      

 

                     

 

 

 


Mecenat: Marszałek Województwa Dolnośląskiego

 

 

Kliknij aby powiększyć

ALEX 1983-2013

Na wystawie prac Aleksandra Zielińskiego zaprezentujemy przekrój fotograficznej twórczości artysty: od zdjęć reportażowych, street artowych poprzez dokument i zdjęcia koncepcyjne. Bez względu na to z jaką dziedziną fotografii mamy do czynienia z jego prac emanuje umiłowanie wolności, ludzkiej niepowtarzalności, bunt wobec opresyjnego systemu i dostrzeganie paradoksów otaczającej rzeczywistości. Fotografia jest tutaj z jednej strony narzędziem do notacji zdarzeń „na gorąco”, z drugiej strony staje się sposobem kreacji własnych artystycznych światów.

Aleksander Zieliński urodził się 30 maja 1983 w Dusznikach Zdroju. Dzieciństwo spędził w Międzylesiu i Bystrzycy Kłodzkiej, uczęszczał do liceum „Chrobrego” w Kłodzku, a od czasów studiów na Uniwersytecie mieszkał we Wrocławiu. Był fotografem, matematykiem, informatykiem i cyber-aktywistą. Swoją wiedzą z dziedziny informatyki dzielił się z innymi. Był inicjatorem „Komputerowni” w Centrum Reanimacji Kultury we Wrocławiu, współzałożycielem fantomowego ugrupowania /tmp/zon@ i cyklu „linux install party” oraz współpracownikiem „Organu”. Tworzył fotografie reportażowe, street artowe, dokumentalne, a także zdjęcia kreacyjne. Był również  twórcą  tzw. „vlepek”. Twierdził, że jest artystą monomedialnym. Zdobył kilka nagród i wyróżnień na konkursach fotograficznych: m.in. I miejsce w konkursie  fotograficznym „foto.starcie” (rozstrzygnięcie podczas art pikniku w maju 2006 w ASP Wrocław), wyróżnienie na konkursie organizowanym dla studentów przez Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, Grand Prix na I Biennale Fotografów Ziemi Kłodzkiej „Inne Kłodzko” w kwietniu 2007 roku. Był fotosistą i zagrał epizodyczną rolę w filmie Dominika Matwiejczyka „Krótka histeria czasu” w 2005 roku (premiera w maju 2006). Współpracował z Indymedia Polska.

Wystawy:

Zbiorowa wystawa fotografii „Lux”, Dolnośląskie Centrum Fotografii Domek Romański; 2005-2006, Wrocław 

Zbiorowa wystawa fotografii  „Più spazio" („Więcej przestrzeni”) w ramach festiwalu sztuki Festival delle arti:  2009, Sondrio, Włochy

Wystawa zbiorowa w Galerii U „Anarchia w kosmosie”; 2010, Wrocław

Zbiorowe wystawy Kłodzkiego Klubu Fotograficznego na terenie RP i Republiki Czeskiej

Wystawa indywidualna „Alex. Odzyskany ślad”, Centrum Reanimacji Kultury; 2014, Wrocław

 

Zmarł 28 maja 2013 roku we Wrocławiu.

 

Zofia Gebhard otwórczości Alexa:

ALEX – ODZYSKANY ŚLAD      

Podobał mu się wers z wiersza Michała Fostowicza o tym, że „sztuką jest niepozostawianie po sobie śladu”. To idea buddyjska – zniknąć, rozpłynąć się w Absolucie, stać się nicością. Nie pozwoliła mu na to jednak sztuka, którą tworzył – fotografia – bo ona ślady właśnie utrwala, przenosi w wieczność.

Wychowany w cieniu aparatu fotograficznego fotografował prawie od dziecka, a jego uwaga była skierowana przede wszystkim na człowieka, sens i sposób życia, ocalenie i eksponowanie wolności i unikalności. I to – niczym powietrze – emanuje z jego fotografii.

Pozostawił ich po sobie mnóstwo. Nie do zliczenia. Negatywy, piksele, odbitki. Unosi się nad nimi duch street artu, ideologia totalnej wolności, bunt wobec reguł, porządków, zobowiązań. Przez zdjęcia maszerują w szyku służby policyjne i manifestanci, szarpią się ze sobą stróże prawa i mieszkańcy squatów, narodowcy i geje. Manifestantów okrywają płachty biało-czerwone i tęczowe. Ich głowy chronią hełmy, berety, a czasem krew. To z jednej strony świetne zdjęcia reporterskie, zapisywane z pierwszej linii frontu, a z drugiej – dzięki perfekcyjnej kompozycji, ciekawej grze światłem i jakiejś cienkiej nucie absurdu wydają się niczym dogłębnie przemyślane kadry filmowe, a nie spontaniczne notacje.

Jak odmiennie na tym tle prezentują się upozowane w dziwnych sceneriach wizerunki znajomych czy nieznajomych, barwne, ekscentryczne, a nawet i nastrojowe. Tak też fotografował siebie, począwszy od wielokrotnego, dedykowanego Duchampowi autoportretu wielokrotnego – w kręgu, w kilku seriach, każda w innym stroju i z inną mimiką – zapętlony w film tworzy coraz bardziej upiorną tarantellę. Poprzez zdjęcia przed lustrem w windzie. Po przypadkowe ujęcia. Jakby chciał spojrzeć na siebie oczami innych, a jednocześnie bronił się przed tym, robiąc miny (podobnie jak Witkacy); można by rzec, że zakładał te miny niczym maski. Motyw maski pojawia się zresztą wielokrotnie. Bardzo podoba mi się zdjęcie dziewczyny siedzącej w kawiarni, która naciągnęła na twarz złotawą tkaninę golfa.

Alex nie tylko zapisywał rzeczywistość, ale również w nią ingerował – vlepkami. Tu, obok ekspresyjnego Basquiata (z kotem, bezszelestnym), pojawia się ironiczny Banksy. Dosłownie i niedosłownie, bo to inspiracja, tchnienie, a nie naśladownictwo. I to również owa wszechobecna w sztuce Alexa aura street artu. Który zakłada efemeryczność, ale pozostawia po sobie ślady.

 

 Wernisaż odbył się 29 maja (piątek) o godz. 17.00.

 Wystawa będzie czynna do 27 czerwca 2015.

 

Organizator: Patroni medialni:

Dolnoslaskie Centrum Fotografii "Domek Romański"

Galeria OKiS we Wrocławiu

 

     


Mecenat: Marszałek Województwa Dolnośląskiego

 

 

                                                                                                 

Sergiusz Sachno - Nagi cień

W dniach 2 lipca – 1 sierpnia 2015 br. swoje prace z cyklu  Nagi cień zaprezentuje Sergiusz Sachno. W czwartek 9 lipca o godz. 17.00 zapraszamy na uroczyste otwarcie wystawy z udziałem artysty.

Wielkoformatowe, czarno-białe fotografie to akty, jednak kobiece ciała stanowiły tu tylko pretekst do kreacji artystycznego świata na pograniczu realności i surrealności, jawy i snu, światła i cienia. Jak pisze sam artysta: 

   O prezentowanych fotografiach można by powiedzieć, że zanim stały się nagą kobietą lub jakąkolwiek inną anegdotą, są przede wszystkim płaskimi powierzchniami wydobytymi z iluzyjnej przestrzeni za pomocą światła. Zatem moją intencją nie było pokazanie nagości, lecz fascynacji tajemnicą odkrytych biologicznych form wyłowionych ze zjawiskowości ruchu. Dążeniem moim było wydobycie m.in. zróżnicowanych cech estetyki zawartej w cieniu. Przedstawienie cieni zostaje uzupełnione o tajemnicze podteksty wyznaczające niezwykłość tych obrazów.

   W swoim projekcie wykorzystałem specyficzne dla fotograficznej materii   możliwości alegoryczne, różne zasadniczo od tych, które stwarza fotografia – dokument, koncentrująca się na możliwości przedstawienia śladu, owego Barthesowskiego „tego co było”. Zestaw ten zarówno przez metodę pracy, rozwiązania formalne, jak i rolę pozostawioną odbiorcy jest spójny z moją dotychczasową twórczością, w której zawsze stawałem w roli reżysera wprowadzającego nowy ład do rzeczywistości, którą chciałem zawrzeć na fotografiach. W swoich fotograficznych „inscenizacjach” reżyserowałem kadr, światło i cień, czyli najważniejsze elementy konstytuujące fotograficzny obraz. Unikając konkretyzacji relacji czasoprzestrzennych umożliwiałem widzom wielość interpretacji. Wzorując się na pracy reżysera starałem się nie narzucać własnej wykładni, pozostawiając w ten sposób odbiorcom przestrzeń dla ich własnej wyobraźni oraz marzeń, dla których cień będący podmiotem moich zdjęć jest pretekstem.

   W dookolnych, koncentrycznych kadrach mentalnie zawartych gdzieś pomiędzy chińskim teatrem cieni i surrealno-egzystencjalnymi mrocznościami,  niedookreślone, zjawiskowe światło wydobywa figury i ściele ich cienie w kompozycyjnie ciasnej, jakby embrionalnej, zamkniętej przestrzeni. Prowokuję u odbiorcy pytanie, co jest ważniejsze: przedmiotowa realność, chociaż iluzyjnie przedstawiona, czy też jej cień niczym z platońskiej jaskini.

Sergiusz Sachno urodził się w Chinach. Ukończył liceum im. Stefana Czarnieckego w Szczecinie. Do marca 1968 studiował socjologię na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie filozofię i socjologię na Uniwersytecie Karola w Pradze, którą ukończył w 1970 roku. Fotografią zajmuje się od 1972 roku.
Swoje prace prezentował na kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju oraz uczestniczył w wielu pokazach fotografii za granicą, m.in. w Sydney, Tokio, Montrealu, Toronto, Pradze, Amsterdamie i Berlinie. Ważniejsze wystawy indywidualne: Klimaty 1978, Menady 1980, Aktorzy 1988, Teatralna 1988, Femina mistica 1997, Cherchez la femme 1998, Nagi cień 2003, Gentile 2006. Specjalizuje się w fotografii portretowej, teatralnej, mody i ogólnie reklamowej. Jest autorem licznych plakatów, okładek płytowych, książkowych i programów teatralnych. Był autorem wystawy Stulecie Polaków, eksponowanej w 1999 roku na Zamku Królewskim w Warszawie, a następnie w wielu krajach europejskich oraz albumu pod tym samym tytułem. Jego autorstwa jest wystrój fotograficzny hotelu Hyatt w Warszawie. Był twórcą performance i działań okołoteatralnych. Fotografie publikuje w prasie zagranicznej, a także współpracował z czasopismami Film, Kino, Scena, Twój Styl, Pani, Uroda i wielu innych. W 1979 roku otrzymał od Jacques'a Chiraca Medal miasta Paryża za fotografię, jest laureatem wielu nagród i wyróżnień z całego świata. Od 1979 roku jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików, gdzie był aktywnym członkiem władz. Zajmuje się pracą dydaktyczną w dziedzinie fotografii. Prowadzi zajęcia z portretu i aktu na Studium Fotografii ZPAF, a także jest profesorem i wykładowcą fotografii reklamowej w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi. Doktorat z fotografii w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi.

 

 

Organizator:

Dolnośląskie Centrum Fotografii "Domek Romański"

Mecenat:

Marszałek Województwa Dolnośląskiego

Patronat medialny:

                      


Kliknij aby powiększyć

Bolesława i Edmund Zdanowscy

Z niepewności w niepewność: uchodźcy wojenni na Litwie w latach II Wojny Światowej.

Zapraszamy na wernisaż w środę 12 sierpnia br. o godz.17.00.

Dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego im. M.K. Čiurlionisa w Kownie wykonaliśmy fotokopie oryginalnych 76 fotografii, ukazujących codzienne życie uchodźców w Wilnie na przełomie 1939 i 1940 roku. Na fotografiach uwiecznieni są Litwini, Polacy i Żydzi.

Kurator Vaida Sirvydaitė-Rakutienė o wystawie:

Po napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę 1 września 1939 r. Litwę zalały tłumy uchodźców – ludności cywilnej oraz internowanych żołnierzy polskich. Nieco później, w październiku 1939 r., przybyli też mieszkańcy Niemiec i Związku Sowieckiego, zmuszeni przez tamtejsze władze do opuszczenia swoich krajów.(…)

Atmosferę panującą w Wilnie w końcu 1939 – na początku 1940 r. uwiecznili na swoich zdjęciach Edmund i Bolesława Zdanowscy, którzy podjęli się wykonania tej misji na zamówienie Towarzystwa Pomocy Wileńszczyźnie. (...) Zarówno same fotografie, jak i komentarze są cennym ikonograficznym źródłem wiedzy o codzienności pozostającej w cieniu wydarzeń historycznych 1939 r., odzwierciedlającym socjalne, społeczne, kulturalne i emocjonalno-psychologiczne aspekty życia uchodźców w Wilnie.

Wystawa zachęca do zwrócenia uwagi na wartości ogólnoludzkie, dostrzeżenie znaczenia działalności organizacji i towarzystw społecznych, takich jak Czerwony Krzyż, Towarzystwo Dobroczynności Litwinów Wileńskich, Kobiecy Komitet Pomocy i in., które wyciągnęły pomocną dłoń ludziom dotkniętym nieszczęściami wojennymi.

Bolesława (1908-1982) i Edmund (1905-1984) Zdanowscy są przedstawicielami wileńskiej szkoły fotografii. Byli uczniami, a później współpracownikami słynnego wileńskiego fotografika – Jana Bułhaka. Oprócz pracy twórczej zajmowali się także nauczaniem fotografii. Edmund Zdanowski od 1929 r. pracował jako instruktor w Zakładzie Fotografii Artystycznej na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie. Pobrali się w 1930 roku, a od 1934 roku wspólnie prowadzili w Wilnie własny zakład fotograficzny. Razem realizowali także tematy fotograficzne, dlatego też swoje fotografie sygnowali jako wspólne dzieło. W latach 30. i 40. XX w. niestrudzenie dokumentowali Wilno, począwszy od planów ogólnych na detalach architektonicznych kończąc. Opuszczając Wilno w 1945 r. zostawili 439 szklanych negatywów, w obecnym Litewskim Muzeum Malarstwa. W 1945 roku Bolesława i Edmund Zdanowscy osiedlili się w Gdyni, gdzie kontynuowali swoją drogę artystyczną i pedagogiczną. Założyli pierwszą na Wybrzeżu szkołę fotograficzną  współtworzyli Liceum Fotografiki Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych w Gdyni, w 1952 roku przekształcone w Technikum Sztuk Plastycznych w Gdyni-Orłowie. Oboje pracowali tam aż do 1970 r. Przez 25 lat pracy zawodowej Zdanowscy wykształcili około 500 uczniów - późniejszych artystów fotografików, operatorów telewizji i filmu, pedagogów fotografii. Ciągle bliski był im temat miasta. Fotografowali Gdańsk i Gdynię uwieczniając na fotografiach ciekawe miejsca i przemiany zachodzące w miejskim krajobrazie.

Wystawę można będzie oglądać w dniach 6 sierpnia - 25 września br. We wrześniu galeria będzie czynna od poniedziałku do piątku.

 

Organizatorzy: Mecenat:

Dolnośląskie Centrum Fotografii "Domek Romański"

Galeria OKiS

Narodowe Muzeum Sztuki

im. M. K. Čiurlionisa w Kownie

Marszałek Województwa Dolnośląskiego


Patroni medialni:

                    

 

Kliknij aby powiększyć

POSTAWY. Współczesna fotografia z Saksonii.

Zapraszamy na wernisaż w czwartek 1 października o godz. 17.00.

11 listopada galeria będzie nieczynna.

Swoje prace zaprezentują: Tina Bara, Matthias Blumhagen, Matthias Creutziger, Angela Hampel, Oxana Jad, Evelyn Krull, Michael Lange, Werner Lieberknecht, Roland Nagel, Evelyn Richter, Luc Saalfeld, Günter Starke, Karen Weinert / Thomas Bachler, Karin Wieckhorst, Franz Zadnicek. Każdy z uczestników pokaże 3 lub 4 prace, będące kwintesencją ich twórczej postawy.

Ze strony niemieckiej organizatorem wystawy jest  Nowe Stowarzyszenie Miłośników Sztuki w Saksonii, które w bieżącym roku obchodzi 25. rocznicę działalności.  Ze strony polskiej organizatorami wystawy są Dolnośląski Festiwal Artystyczny i Dolnośląskie Centrum Fotografii „Domek Romański”, działające pod auspicjami Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu. Wystawa jest kontynuacją wieloletniej współpracy między artystami z Saksonii i OKiS we Wrocławiu.

Na wystawie zaprezentowane zostaną prace bardzo różnorodne. Jest to swoistego rodzaju współczesny przekrój dokonań artystycznych, fotografów żyjących w Saksonii. Jak pisze kuratorka wystawy Karin Weber:

Na tle współczesnej fotografii i jej możliwości technicznych,  artyści pokazują  swoimi pracami wielostronne widzenie świata. Należą do różnych pokoleń. Z tego też wynika, że mają i różne doświadczenia. Niektórzy malują światłem, inni dokumentują codzienne życie, marzą, śledzą ludzkość, uwieczniają śmieszne sytuacje, są inspirowani przez przyrodę, przypominają sobie co było, myślą o tym co jest i co będzie... Ale przede wszystkim pokazują, co dzisiaj znaczy być i pozostać człowiekiem...

Patronat nad wystawą objęła  Minister Nauki i Sztuki w Saksonii – Pani Dr. Eva-Maria Stange.

Ekspozycja będzie prezentowana do 13 listopada 2015.

 

Organizatorzy:

Nowe Stowarzyszenie

Miłośników Sztuki z Saksonii


Dolnośląskie Centrum Fotografii "Domek Romański"

Galeria Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu

 


Patronat honorowy:

 

             Sponsor:                                                         Mecenat:

Minister Nauki i Sztuki w Saksonii

                       

Patronat medialny:

                                         

Kliknij aby powiększyć

„Bunt” – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda. Prace z berlińskiej kolekcji prof. St. Karola Kubickiego we Wrocławiu

19.1112.12.2015 | poniedziałek-sobota, godz. 10.00-18.00

Wernisaż: 26.11.2015, godz. 17.00 | Wstęp wolny!

Finisaż: 12.12.2015, godz. 16.00 | Wstęp wolny!
Premiera filmu Bunt – Re-wizja oraz spotkanie autorskie z dr Lidią Głuchowską na temat książki Stanisław Kubicki – in transitu. Poeta tłumaczy sam siebie / Ein Poet übersetzt sich selbst

Dolnośląskie Centrum Fotografii „Domek Romański" – Galeria Ośrodka Kultury i Sztuki we Wrocławiu
pl. bpa Nankiera 8, 50-140 Wrocław, www.okis.pl
Bilety: normalny 4 zł, ulgowy* 2 zł. W poniedziałki wstęp bezpłatny.

 

Wystawa „Bunt” – Ekspresjonizm – Transgraniczna awangarda. Prace z berlińskiej kolekcji prof. St. Karola Kubickiego zorganizowana przez Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Artystycznego i prezentowana w Dolnośląskim Centrum Fotografii „Domek Romański” wieńczy międzynarodowe tournée honorujące hojną darowiznę syna polsko-niemieckiej pary artystów, Margarete i Stanisława Kubickich, dla polskich muzeów.

 

Dotychczas prezentowana była ona w Muzeum Narodowym w Poznaniu (19.04–31.05.2015) oraz Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy (26.06–23.08.2015), a także w ojczyźnie ekspresjonizmu, Dreźnie – w Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego (4.09–8.11.2015).

 

Zasadniczą część wystawy stanowią prace graficzne i rysunki ugrupowania siedmiu artystów grupy Bunt (1918–1922) – Margarete i Stanisława Kubickich, Jerzego Hulewicza, Jana Panieńskiego, Władysława Skotarka, Stefana Szmaja i Jana Jerzego Wronieckiego. Ich pierwsze wystąpienie miało miejsce w kwietniu 1918 roku w Poznaniu. Świadomie dwujęzyczna nazwa zrzeszenia Bunt (która po niemiecku znaczy: pstry, jaskrawy) odzwierciedla jego ekspresjonistyczny program, symbolizowany także przez graficzny motyw Wieży Babel, który pojawił się na plakatach pierwszej wspólnej wystawy, przygotowanych w dwóch językach i stanowiących w trakcie I wojny światowej pacyfistyczne wezwanie do pojednania polskiej i niemieckiej ludności miasta.

 

Ze względu na fakt, że w latach 1918–1919 w galerii czasopisma „Die Aktion” odbyły się trzy wystawy grupy Bunt, a jego ostatnim wspólnym wystąpieniem była Internationale Ausstellung revolutionärer Künstler [Międzynarodowa Wystawa Artystów Rewolucyjnych] w Berlinie w 1922 roku, prace składające się na aktualną ekspozycję do momentu darowizny dla polskich muzeów pozostawały w tamtejszych zbiorach spadkobierców Kubickich.

 

Aktualnej wystawie prac, utrzymanych głównie w stylu ekspresjonistycznym, towarzyszą współczesne prezentacje artystyczne. Logotyp tournée autorstwa Andrzeja Bobrowskiego oraz grupowe realizacje 31 grafików – Refleks (2014–2015) i Ulotka (2015) ukazują stylistyczny i programowy wpływ dokonań grupy Bunt na sztukę najnowszą. Pokaz Ich 7 (2015) obejmuje prace nieformalnej grupy twórców, której skład i profil artystyczny nawiązuje do siedmioosobowego stowarzyszenia poznańskich ekspresjonistów. Oprócz prac sześciu grafików wrocławskich i poznańskich, prezentacja ta obejmuje rzeźbę autorstwa Małgorzaty Kopczyńskiej, stanowiącej żeński pendant najwybitniejszego rzeźbiarza Buntu – Augusta Zamoyskiego. Jej obecność przypominać ma także słabo znany fakt, iż prac reprezentujących tę dziedzinę sztuki w dorobku grupy było więcej. Rzeźby z drewna tworzył bowiem Władysław Skotarek, a z gipsu i brązu – Margarete Kubicka.

 

Po premierze w Dreźnie, także we Wrocławiu zaprezentowana zostanie instalacja ze szkła i żelaza pt. Przenikanie (2015), której główny komponent stanowi para monumentalnych portretów w formie reliefów autorstwa wrocławskiego tandemu artystów, Karoliny Ludwiczak i Marcina Stachowiaka. Forma tej pracy nawiązuje do linorytniczych płyt, z których w latach 1917/1918 współzałożyciele Buntu – Margarete i Stanisław Kubiccy – odbijali swe ekspresjonistyczne wizerunki własne.

Poza dziełami graficznymi ekspozycja obejmuje fotografie ukazujące historyczny kontekst transgranicznej działalności grupy. Część z nich wykonali tak wybitni fotografowie dwudziestolecia międzywojennego jak przedstawiciel nowej rzeczowości – August Sander czy ex-dadaista – Raoul Hausmann.

 

Nowym komponentem wystawy będą monumentalne prace w technikach druku wklęsłego i wypukłego, uzupełniające prezentację Ich 7, uświadamiające zmianę uzusu odbiorczego grafiki, nieupowszechnianej już, jak w czasach Buntu, głównie za pomocą czasopism artystycznych, lecz częściej poprzez autonomiczne ekspozycje i multimedialne pokazy, w ramach których pojedyncze obiekty zdumiewać mogą swą skalą. Ponadto we Wrocławiu po raz pierwszy w trakcie tournée zaprezentowany zostanie film artystyczno-dokumentacyjny Bunt – Re-wizja, autorstwa Lidii Głuchowskiej i Anny Kraśko, ukazujący wszystkie jego dotychczasowe stacje, od momentu przekazania daru z prywatnej kolekcji  w Berlinie do wystawy w Dreźnie.

 

Ekspozycja w „Domku Romańskim”, podobnie jak poprzednie odsłony, włączona do programu Międzynarodowego Triennale Grafiki w Krakowie, upamiętnia fakt, iż silnymi centrami ekspresjonizmu były niegdyś nie tylko Poznań, Berlin i Drezno, lecz również obecna stolica Dolnego Śląska. Ponadto wskazuje ona na fakt, że nie tylko druk wklęsły i wypukły, lecz również fotografia są mediami twórczych eksperymentów stanowiących pomost pomiędzy czasami ekspresjonizmu i klasycznej awangardy a współczesnością.

 

Kuratorka tournée wystawy: dr Lidia Głuchowska

Koordynatorzy wystawy we Wrocławiu: Agnieszka Chodysz-Foryś, Marta Przetakiewicz, Bronisław Kowalewski (Dolnośląski Festiwal Artystyczny OKiS)

 

 

Prezentacje sztuki współczesnej towarzyszące wystawie prac grupy Bunt:

 

Projekt Refleks (2014–2015)

Artyści współcześni:

Krzysztof Balcerowiak, Andrzej Bobrowski, Stefan Ficner, Marek Glinkowski, Jarosław Janas, Dorota Jonkajtis, Katarzyna Krawczyk, Maciej Kurak, Małgorzata Maryna Mazur, Agnieszka Mori, Grzegorz Nowicki, Mirosław Pawłowski, Max Skorwider, Piotr Szurek, Michał Tatarkiewicz, Radosław Włodarski

Kurator: Maciej Kurak

Plakat: Andrzej Bobrowski

Film: Marek Glinkowski (tekst: Maciej Kurak, dźwięk: Radosław Włodarski)

 

Projekt Ulotka (2015)

Artyści współcześni:

Krzysztof Balcerowiak, Andrzej Bobrowski, Magdalena Czerniawska, Stefan Ficner, Agata Gertchen, Marek Glinkowski, Mariusz Gorzelak, Paweł Frąckiewicz, Jarosław Janas, Aleksandra Janik, Zuzanna Dyrda, Dorota  Jonkajtis, Anna Kodź, Wojciech Kołacz, Sebastian Łubiński, Katarzyna Krawczyk, Marta Kubiak, Maciej Kurak, Małgorzata Maryna Mazur, Agnieszka Mori, Christopher Nowicki, Grzegorz Nowicki, Mirosław Pawłowski, Max Skorwider, Jacek Szewczyk, Piotr Szurek, Michał Tatarkiewicz, Anna Trojanowska, Przemysław Tyszkiewicz,  Małgorzata Warlikowska, Radosław Włodarski

Kurator: Maciej Kurak

Koordynator we Wrocławiu: Jacek Szewczyk

Plakat: projekt: Maciej Kurak, Radosław Włodarski, Andrzej Bobrowski; linoryt: Andrzej Bobrowski

Film: Marek Glinkowski (dźwięk: Radosław Włodarski)

 

Projekt Ich 7 (2015)

Artyści współcześni:

Andrzej Bobrowski, Agata Gertchen, Maciej Kurak, Jacek Szewczyk, Piotr Szurek, Przemysław Tyszkiewicz (grafika), Małgorzata Kopczyńska (rzeźba)

Kuratorka: Lidia Głuchowska

 

Instalacja ze szkła i żelaza Przenikanie (2015)

Karolina Ludwiczak, Marcin Stachowiak

 

Bunt – Re-wizja: film artystyczno-dokumentacyjny o tournée wystawy donacyjnej

Koncepcja i realizacja: Lidia Głuchowska, Anna Kraśko

Realizacja techniczna: Anna Kraśko

 

About exhibition in English

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Organizatorzy:

Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu – Instytucja Kultury Samorządu Województwa Dolnośląskiego – w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Artystycznego oraz Dolnośląskie Centrum Fotografii „Domek Romański”

Muzeum Narodowe w Poznaniu

Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy

Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Dreźnie (należące do Związku Muzeów Miasta Drezno)

 

Partnerzy:

Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, Wydział Grafiki i Sztuki Mediów

Wrocławskie Targi Dobrych Książek

Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu, Wydział  Grafiki i Komunikacji Wizualnej

Fundacja Rarytas, Poznań

Wielkopolskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych

Instytut Sztuk Wizualnych, Wydział Artystyczny, Uniwersytet Zielonogórski

 

Patronat:

Stowarzyszenie Międzynarodowe Triennale Grafiki w Krakowie

Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy'ego Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego

 

Patroni medialni edycji wrocławskiej:

„Quart", „Dyskurs", „Format", „Odra", Radio Wrocław Kultura, portal DOKiS.pl

 

Opieka medialna: TVP Wrocław

 

Projekt współfinansowany przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Wystawa we Wrocławiu dofinansowana ze środków Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

 

Kliknij aby powiększyć

Spotkanie autorskie z prof. Zdzisławem Janem Rynem

W środę 16 grudnia br. o godz. 17.00 zapraszamy na spotkanie autorskie z prof. Zdzisławem Janem Rynem, który opowie o swojej najnowszej, wydanej w 2015 roku, książce pt. „Góry – Medycyna – Antropologia”.


Wydawca publikacji – Medycyna Praktyczna, tak oto konkluduje zawartość publikacji:

Książka dla wszystkich, którzy góry kochają, oraz dla tych, którzy w górach bywają. Pierwsze polskie kompendium wiedzy o górach i ludziach gór, zarówno tych rdzennych, jak i przybyszów zdobywających szczyty, napisane przez miłośnika i wybitnego znawcę gór. Czytelnik zostaje wchłonięty przez opowieść o heroicznych zmaganiach człowieka podczas zdobywania najwyższych gór świata, często za cenę cierpienia, a nawet życia. Znajdziemy tu opis najwyższych pasm górskich z uwzględnieniem historii regionu i antropologii mieszkańców, chorób związanych z dużymi wysokościami, dokumentację zachowań ludzkich w ekstremalnych warunkach i praktyczne wskazówki. Medyczna perspektywa autora, lekarza trudnych górskich ekspedycji, daje czytelnikowi niepowtarzalną szansę poznania fizjologicznych aspektów zmian, jakich doświadcza w górach ludzki organizm, co przekłada się zarówno na kondycję fizyczną, jak i na szczególne uwrażliwienie na magię gór i mistyczne doznania.

Spotkanie będzie wyjątkową okazją, aby dowiedzieć się więcej o książce i przede wszystkim posłuchać barwnych, pełnych pasji opowieści „człowieka gór”.

Jeden z rozdziałów publikacji poświęcony jest Wandzie Rutkiewicz, której fotografie można będzie podziwiać w Dolnośląskim Centrum Fotografii od 17 grudnia br. do 6 lutego 2016 r.

Wstęp wolny.

Prof. dr hab. med. dr h.c. Zdzisław Jan Ryn (1938), lekarz psychiatra. Profesor w Collegium Medicum UJ i AWF w Krakowie. Przewodnik i ratownik górski, Założyciel i pierwszy prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny i Ratownictwa Górskiego. Lekarz wypraw w Kaukaz, Hindukusz, Andy i na Wyspę Wielkanocną. Laureat Nagrody Augusto Castelló-Roca w dziedzinie medycyny górskiej (Hiszpania, 2007). Autor książek i przeszło 200 publikacji o medycynie i antropologii ludzi gór.

Ambasador RP w Chile, Boliwii i Argentynie. Członek The Explorers Club.